Czy na tej samej stronie można linkować kilka razy do jednego adresu URL? Można. A czy może to wpływać źle na SEO? Niestety, tak. Zobacz, jak linkować wielokrotnie do tego samego by nie tracić z punktu widzenia SEO.
Spis treści:
Dlaczego roboty Google biorą pod uwagę tylko pierwszy anchor?
Czy da się sprawić, żeby wyszukiwarka uwzględniła powtórzone linki?
Na czym polega zasada First Link Count w Google?
Jeśli z jednego tekstu linkujemy do czegoś kilka razy, to musimy pamiętać zasadzie First Link Count.
Zasada First Link Count mówi, że wyszukiwarka uwzględnia wyłącznie pierwszy odnaleziony w kodzie link docelowy. Kolejne odnośniki są traktowane za duplikaty i ignorowane przez boty indeksujące.
Dlaczego roboty Google biorą pod uwagę tylko pierwszy anchor?
Jeśli link wewnętrzny pojawia się w tekście kilka razy, to o tym, jak zostanie przekazana moc rankingowa i kontekst tematyczny, decyduje wyłącznie pierwszy z zastosowanych tekstów zakotwiczenia na podstronie.
Algorytmy budują powiązania witryny docelowej, bazując na tym początkowym słowie kluczowym.
Jako agencja SEO optymalizujemy przede wszystkim pierwszy odnośnik występujący w kodzie. Zastosowanie odpowiedniego słowa kluczowego w tym miejscu pozwala maksymalizować efekty linkowania wewnętrznego.
Kolejne powtórzone linki służą już tylko wygodnej nawigacji dla użytkowników. Nie oczekujemy od nich dodatkowej mocy SEO na nowe słowa kluczowe.
Czy da się sprawić, żeby wyszukiwarka uwzględniła powtórzone linki?
Czy to znaczy, że zastosowanie linku wewnętrznego do tej samej podstrony więcej niż raz na tekst nie może nic nam dać pod kątem SEO? Zwykle tak, ale...
Można przesłać moc z kilku anchorów na tą samą podstronę w jednym artykule, stosując wariacje adresów URL i przekierowanie 301.
Metoda polega na modyfikacji struktury linków: pierwszy odnośnik prowadzi do adresu bez przedrostka subdomeny. Drugi link do tej samej strony stosuje już przedrostek "www".
Format ominięcia zasady First Link Count:
<https://domena.pl/strona-docelowa>
<https://www.domena.pl/strona-docelowa>Dla robotów są to dwa odrębne adresy, więc zliczają one słowa kluczowe z obu anchorów. Dzięki przekierowaniu 301 skumulowana moc trafia ostatecznie do jednej, właściwej podstrony.
W praktyce sami nie stosujemy jednak tej metody i jej nie polecamy, z prostego powodu: takie sztuczki nie mają prawa budować trwałej widoczności.
Można bawić się w takie optymalizowanie linków, ale znacznie lepszym i skuteczniejszym wykorzystaniem czasu na SEO będzie po prostu skupienie się na rozbudowie serwisu i choćby napisaniu kolejnego tekstu na bloga.
Podsumowanie
Zgodnie z zasadą First Link Count wyszukiwarka bierze pod uwagę tylko pierwszy odnaleziony w kodzie link do danego adresu, ignorując wszystkie kolejne odnośniki.
To pierwszy zastosowany anchor tekst przekazuje moc rankingową i nadaje kontekst tematyczny linkowanej stronie, dlatego optymalizacja tego właśnie elementu jest najważniejsza.
Choć istnieją techniczne sposoby na ominięcie limitów poprzez manipulację adresami URL i przekierowania 301, to efektywniejszym rozwiązaniem jest skupienie się na tworzeniu nowych treści.


